sobota, 15 listopada 2014

Sztuczne rzęsy NEICHA - recenzja


WITAJCIE! :)

Nie muszę chyba mówić jak wiele w naszym wyglądzie zmieniają pomalowane rzęsy :)
A jeżeli swoje mamy liche lub też chcemy osiągnąć bardziej spektakularny efekt, zawsze możemy sięgnąć po sztuczne.
Pozwólcie, że w dzisiejszym poście wypowiem się na temat produktów firmy NEICHA.




Rzęsy jakościowo są świetne. Bardzo łatwe w aplikacji - a dla mnie przyklejanie rzęs nie należy do czynności najłatwiejszych na świecie.
Na kleju tej samej firmy trzymają się bardzo dobrze, chociaż i tak ja często mam problem z wewnętrznym kącikiem.
Nic mnie nie podrażnia, nie drapie i co najważniejsze, rzęsy nie są ciężkie, nie czuć ich praktycznie na powiece.
(jeżeli je poprawnie przykleimy oczywiście ;) )


Model 113 to zdecydowanie mój ulubieniec na dzień. Jeszcze nie miałam okazji testować rzęs Ardell, więc nie mam porównania, ale te rzęski wyglądają bardzo naturalnie!
Spokojnie można w nich wyjść w dzień do ludzi i cieszyć się ładnie podkreślonym spojrzeniem.



 
Model 109 też wygląda wspaniale! Spojrzenie nabiera charakteru a przecież o to chodzi :)
Jedyne do czego muszę się przyczepić to to, że jedna para bardzo mi się zniekształciła po pierwszym razie.
Trzeba bardzo uważać przy usuwaniu z nich kleju, bo można przez przypadek wyrwać część rzęs lub je rozciągnąć.
Ja zawsze staram się to robić ostrożnie. Jak widać ich naturalność przenosi się na ich delikatność.
Szkoda, bo z jednym okiem pięknym a drugim poklejonym nie bardzo chciałabym chodzić jeżeli już decyduję się na sztuczne.
Ale może to tylko niefortunnie mi się przydarzyło.



Model 513 jest jak dla mnie obłędny do mocniejszego makijażu. Z powodzeniem można go założyć na imprezę lub sesję zdjęciową.
Przepięknie podkreśla spojrzenie, które staje się niesamowicie uwodzicielskie.
Rzęsy zachowują swój kształt i wyglądają jak nienaruszone po pierwszych użyciach. Uwielbiam je!
Mocno wyciągnięty zewnętrzny kącik robi z nas niezłe kocice ;)



 Model 504 jest już rodzajem rzęs, które widać, że są doklejone. Sprawdzą się świetnie podczas sesji.
Mimo tego, że sprawiają wrażenie ciężkich, dobrze przyklejone są ledwo wyczuwalne na oku :)
W niczym nie przeszkadzają, i również są łatwe w utrzymaniu i oczyszczaniu.






NEICHA ma również w swoim asortymencie m.in klej do rzęs oraz preparat do usuwania tego kleju.



Klej jest bardzo dobry. Rzęsy trzymają się na nim dobrze, nie uczulił mnie, nie podrażnił.
Moim zdaniem o wiele lepszy od DUO, ponieważ
1) nie śmierdzi jak tamten dziad
2) aplikacja dzięki buteleczce z cieńkim pędzelkiem jest o niebo łatwiejsza
3) ładnie wygląda ;)


Eyelash adhesive remover to zabawka, która sprawia, że ściągnięcie rzęs jest łatwiejsze.
Wystarczy nanieść miksturę wzdłuż linii rzęs, poczekać chwilę i rzęsy z łatwością się odklejają.
Używam jej również z powodzeniem do usuwania resztek kleju z rzęs.
Żadnych podrażnień więc wszystko w porządku.



PODSUMOWUJĄC
Rzęsy wyglądają, zakładają się i noszą znakomicie :) Każdy może wybrać coś dla siebie zależnie od okazji.
Obojętnie czy rzęsy mają pasek sylikonowy czy czarny, zakłada je się tak samo sprawnie. Jedynie trzeba czasem użyć dodatkowo eyelinera.
Klej i zmywacz kleju działają super. Jeżeli potrzebujesz dobrego kleju, prostego w zastosowaniu i ładnym opakowaniu - polecam ten ;)
Przy atrakcyjnej cenie  mamy do wyboru bardzo dużo świetnych jakościowo modeli rzęs.

Ja w szczególności polecam 113 i 513 :)

 OCENA


Rzęsy możecie kupić TUTAJ.


A jak to z Wami jest? Lubicie nosić sztuczne rzęsy? A może miałyście już doczynienia z rzęsami tej firmy - chętnie poznam Wasze opinie ! :)

Trzymajcie się ciepło! :*

29 komentarzy:

  1. super post piekne zdjecia brawo jak zwykle :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam rzesy neicha i lubie :) Z wymienionych posiadam 513. Odkąd wreszcie nauczyłam się porządnie kleić rzęsy nie rozstaje się z nimi. Uwielbiam różnorodność. Czasami samo przyklejenie rzęs nadaję makijażowi charakteru :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak i to nie czasem tylko nawet zawsze jak dodamy rzęsy to makijaż staje się w 100% kompletny :)

      Usuń
  3. Drugie podobają mi się najbardziej, ale faktycznie większość z nich daje bardzo naturalne efekty :) Nie miałam okazji ich używać, a szkoda!

    OdpowiedzUsuń
  4. piękne są, bo bardzo naturalnie wyglądają - zwłaszcza model numer 113!
    chociaż wszystkie są subtelne.

    kilka raptem lat temu, gdy na sesjach zdjęciowych na których wtedy pozowałam zmuszona byłam przyklejać sztuczne rzęsy, to niemal wszystkie te modele były takie teatralne, takie na pierwszy rzut oka sztuczne.... "technika" chyba poszła od tego czasu do przodu ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A i teraz są takie rzęsy :P tylko trzeba wybierać zależnie od okazji :)
      Sama mam kilka par takich wielkich czy o dziwnym kształcie i takie nadają się tylko do specjalnych sesji ;))

      Usuń
  5. tez wlasnie mam na nie chrapke ale narazie sie zaopatrzyłam w red cherry i zobaczymy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na cherry też mam ochotę :) jak wrażenia? :)

      Usuń
  6. 513 zdecydowanie wpadły mi w oko, bardzo lubię sztuczne rzesy moje ulubione to ardell 318.

    OdpowiedzUsuń
  7. model 504 najbardziej mi się spodobał! super recka i fotki

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo rzetelna recenzja, mogłam pooglądać rzęsy z każdej strony :D Bardzo podobają mi się wszystkie modele na pewno w przyszłości je kupię! Na razie używam tylko Ardell Demi Wispies, które są świetne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Bardzo się cieszę, że recenzja się przydała/podobała :)

      Usuń
  9. Wszystkie mi się podobają! Ale chyba jednak wolę kępki niż paski jeśli chodzi o rzęsy "zwykłe" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się często gęsto nie chce bawić z kępkami :P

      Usuń
  10. Od razu inne oko. Fajnie to wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Super, a miała je dzisiaj w rękach i nie kupiłam. O ja głupia:(

    OdpowiedzUsuń
  12. Mało takich dobrych postów o rzęsach, ten mi się bardzo podoba !
    Rzęsy kuszące, ładnie prezentuję się 513 :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Każdy efekt inny, a w każdej parze Ci ładnie Inuś! :-))))

    OdpowiedzUsuń
  14. zaciekawił mnie 513, ale 109 jest super:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękne są ;)
    Nigdy nie doklejałam rzęs i nie planuję ... ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. 513 wygrywają! <3
    Mimo wszystko Ardell demi wispies wygrywają, najbardziej lubię je przecięte na pół i przyklejone w kąciku :)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za odwiedzenie mojego bloga^^
To, że jest tu jakiś ruch bardzo mnie cieszy i motywuje :))
Pozostaw po sobie ślad, a na pewno do Ciebie zajrzę:)
Proszę tylko nie zostawiaj zapraszających(itp) komentarzy, to nie miejsce na spam.

_______________________
Thank u all for your time spent on my blog and every single comment! :)
I really appreciate that and feel motivated!;)
I try to visit every blog that visits my site, so u don't have to invite me me;cause that's discouraging.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...