poniedziałek, 23 czerwca 2014

L'Oréal Paris - Féria Wild Ombré no1



Witajcie! :)

W zeszłym tygodniu postanowiłam poeksperymentować trochę ze swoimi włosami i spróbować zrobić ombre.
Cóż, słowo SPRÓBOWAĆ nie zostało tutaj użyte przypadkowo :p


Dwa lub trzy tygodnie temu odnowiłam swój kolor farbą Joanny 'jesienny liść'.
Od tego czasu kolor już się trochę 'sprał', ale nadal pozostal rudo/brązowy.
Oceniając realnie sytuację zdecydowałam się na farbę L'Oréal Paris - Féria Wild Ombré no1.


Jak widać powyżej moje włosy są średniej długości, bez większego cieniowania i o W MIARĘ równym kolorze.
Farbę nakładałam zgodnie z załączoną instrukcją.
(Wiem, że niektórzy nakładają na same końce, czekają 10 minut i później lecą wyżej, żeby uzyskać ładniejsze przejście, ale ja to ja i oczywiście w gorącej wodzie kąpana zrobiłam po swojemu)


Do pojemnika nr 2 dodajemy zawartość specyfiku nr 1 oraz 3 i dokładnie mieszamy.
Zakładamy rękawice (ja użyłam swoich, bardziej przylegających, bo w tych dołączonych miałam mniejsze czucie)
Następnie na dołączony szczotko/grzebień wyciskamy farbę i nakładamy na włosy wedle uznania.
Tutaj muszę przyznać, że faktycznie fajnie się nim rozczesywało i aplikowało produkt.
Ja podzieliłam swoje włosy na pół, przerzuciłam do przodu i zaczęłam farbowanie od końcówek.


Jak widzicie, ja nałożyłam farbę aż do linii uszu oraz rozjaśniłam po całej długości dwa pasemka przy twarzy, by sprawić sobie look 'muśnięty słońcem ;)
I tutaj zaczyna się inna bajka...
Otóż bojąc się strasznie, żeby nie wyszła mi widoczna granica między dwoma kolorami (którą nieraz u innych widziałam i aż mnie w oczy kłuje jak na takie coś patrzę) pojechałam z farbą zbyt wysoko i równomiernie. Trzeba było zastosować się do metody rozjaśnienia końców i po kilku minutach kontynuowania zabiegu. Ale co się stało, się nie odstanie.

Trzymałam na włosach ok 40 minut.


W efekcie uzyskałam minimalne ombre, zdecydowanie nie takie o jakie mi chodziło.
Ja bym to bardziej nazwała rozjaśnieniem koloru i dodaniem mu takiej 'świetlistości' na okres letni.
Człowiek się uczy na błędach. Widzę, że środkowa część powinna zostać zamieniona z dolną, ale hej! 
a) nie jestem fryzjerem
b) robiłam to pierwszy raz, sama

Mi efekt się podoba, kolor ogólnie wyszedł fajny, tylko wymaga małych poprawek.
Jak dam włosom chwilę odetchnąć, może spróbuję zająć się następnym razem tylko dolną częścią włosów.
Chociaż nie powiem, bo marzy mi się ombre z naturalnego brązu po lekki blond. 
Ale tu już za dużo zabawy...


Przez ten tydzień, kolor troszkę stracił na rudości i coraz bardziej mi się podoba ;)
Pasuje tonacją do mojego bazowego koloru.


Co do samej farby... Pierwsze co mnie 'uderzyło' to OKROPNY SMRÓD! 
Po wyciśnięciu pierwszej dawki farby, myślałam że zemdleję. 
Jestem przyzwyczajona do takich zapachów, ale ten... KOSZMARNY! 
Dobrze, że po kilku minutach jakoś sie przyzwyczaiłam, bo już byłam gotowa zaprzestać działania.


Jeżeli chodzi o poziom zniszczenia włosów, tu kwestia indywidualna.
Moje włosy nie uległy większemu zniszczeniu, natomiast są strasznie suche i tępe.

Na mojej gęstości włosy zużyłam całe opakowanie produktu.

Dołączona odżywka starcza na kilka użyć.


Farba jest dostępna w praktycznie każdej drogerii.
Cena: ok 30zł

***
Ja chciałam rozjaśnić swoje włosy głównie dlatego, że zawsze jak widzę taką zmianę u kogoś, to twarz wydaje się być bardziej promienna, zdrowsza, młodsza, wyspana? 
Jedyne co bym chciała, to pozbycie się rudo-zółtego odcienia na włosach.

Wiadomo, w rzeczywistości też troszeczkę inaczej wygląda :)

***
A Wy miałyście doczynienia z tymi farbami? Może macie jakieś wskazówki co do samodzielnego farbowania włosów? :) 
Chętnie poczytam!
_______________
Camera: Canon 600D
*lips - Bornpretty lipstick #3 (rcenzja TUTAJ)


*Aktualizacja po kilku myciach i zdjęcia na dworze :) ( POST 1 | POST 2 )

43 komentarze:

  1. efekt świetny ale nie wiem czy o taki chodziło producentom:P Tobie pasuje idealnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno nie o taki, ale w sumie wygląda fajnie :) na żywo o wiele lepiej :)

      Usuń
  2. świetny efekt ;) pięknie rozjaśniły ci buzię ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Swietny efekt na Twoich wlosach :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetnie Ci to wyszło ombree <3

    Podoba mi się !

    OdpowiedzUsuń
  5. Można powiedzieć pełna profeska ;-) wyglądasz pięknie, z pewnością w realu przejście kolorów jest jeszcze bardziej widoczne. Bardzo mi sie podoba.

    OdpowiedzUsuń
  6. ombre to faktycznie nie jest ;) ale bardzo ładnie Ci w takich rozjaśnionych włosach.. ja też planuję rozjaśnienie, ale po moich zeszłorocznych (nie udanych) eksperymentach z rozjaśnianiem tym razem wybieram się do fryzjera ;) tez chciałabym ombre!!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :) Może to nawet i dobrze, tyle tego ombre już chodzi po świecie :P hehe ale nie mówię, że nie dołączę pewnego dnia :P

      Usuń
  7. No ombre to to nie jest, ale podoba mi się ten efekt:).

    OdpowiedzUsuń
  8. podoba mi się to rozjaśnienie przy twarzy, fajnie to wymyśliłaś :) Tych farb jeszcze nie miałam, bo ja farbuję całe włosy na jasne blondy, więc nie mam nawet jak hehe. Ostatnio farbowałam włosy L'Orealem Prodigy w odcieniu Białe Złoto i byłam bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Ja od ponad roku farbowałam jedną farbą z Joanny i jestem mega zadowolona a farba tania jak barszcz:)

      Usuń
  9. Hmmm.. nie jest złe to :) Nawet ładnie.. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. delikatny efekt ombre, ale ładnie wyszło

    OdpowiedzUsuń
  11. ombre, czy nie ombre - kolor jest fajny i to się liczy ;P

    OdpowiedzUsuń
  12. Efekty jak efekty ale ja zachwycam się Twoimi zdjęciami ♥ !

    OdpowiedzUsuń
  13. no super bardzo mi się podba efekt może sama odswieze swoje zniszczone i już zblakniete ombre ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wyszło lepiej niż na pudełku.

    OdpowiedzUsuń
  15. Amoniak zawsze spoko. Zazwyczaj kupuję ich farby, bo kolor zawsze będzie intensywny :)

    OdpowiedzUsuń
  16. efekt na Tobie bardzo fajny, bardzo naturalny

    OdpowiedzUsuń
  17. no ombre to to za bardzo nie jest.. Ale wyglądasz pięknie!!

    OdpowiedzUsuń
  18. jaką ty masz porcelanową buziolkę! <3 pieknie wyszło :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. takie światło akurat wyszło Kochana :) :*

      Usuń
  19. Wielki szacun Inuś, że sama masz cierpliwość do takiego nakładania! I odwagę, ja bym się bała, bo nie jestem przyzwyczajona do farbowania włosów na całej gęstości (tylko tę moją grzywkę) i wyszedłby mi pewnie jakiś Picasso :D Najbardziej podobają mi się Twoje pasemka przy samej buźce, pięknie rozświetlają twarz! Buziaki ogromne :***

    PS. przy pozbywaniu się tego ciepłego, rudego odcienia dobry jest fioletowy szampon, ale nie mam pojęcia jak zareagowałaby na to reszta Twoich włosów i czy również nie ochłodziłoby to koloru całości... a na same końce i pasemka pewnie ciężko byłoby nakładać ten produkt :/

    OdpowiedzUsuń
  20. Efekt bardz naturalny. Wyglądasz teraz jak Rudzielec, który po prostu używa dużo kapieli słonecznej! Podoba mi się!

    OdpowiedzUsuń
  21. W każdym odcieniu Ci do twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Subtelna ale widoczna różnica :) Chyba się kiedyś skuszę na ten produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  23. efekt jest naprawdę bardzo ładny :) nawet lepszy niż ombre :P :))

    OdpowiedzUsuń
  24. A ja swoje ombre wykonałam dekoloryzatorem :) wyglądało naparwdę dobrze, każdy podpytywał u jakiego fryzjera je robiłam :) a wszystko odbyło się w zaciszu własnej łazienki :)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za odwiedzenie mojego bloga^^
To, że jest tu jakiś ruch bardzo mnie cieszy i motywuje :))
Pozostaw po sobie ślad, a na pewno do Ciebie zajrzę:)
Proszę tylko nie zostawiaj zapraszających(itp) komentarzy, to nie miejsce na spam.

_______________________
Thank u all for your time spent on my blog and every single comment! :)
I really appreciate that and feel motivated!;)
I try to visit every blog that visits my site, so u don't have to invite me me;cause that's discouraging.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...