piątek, 2 maja 2014

Isa Dora TWIST-UP Blush & GO - recenzja


Witajcie! :)

Róż na policzkach to bardzo dobry sposób, by ożywić naszą twarz i dodać jej zdrowego kolorytu kiedy mamy gorszy dzień, np po niezbyt dobrze przespanej nocy. Już odrobina tego produktu potrafi sprawić, że będziemy wyglądać świeżo i promiennie. CZARY MARY?

Od pewnego czasu szukałam idealnego RÓŻOWEGO różu :) Nie koralowego, pomarańczowego, czerwonawego, tylko różowego. Najlepiej takiego, który wyglądałby bardzo naturalnie i był dobrej jakości. I co w związku z tym?

Pewnego razu, kręcąc się przy szafie Isa Dora wpadły mi w oko róże wyglądające jak powiększone pomadki. Mowa tutaj o różach TWIST-UP Blush and Go. Zaciekawiona zaczęłam 'macanko' i pierwszy zachwyt z mej strony padł. Numer 80 Spring in Paris. Po pierwsze CUDOWNY kolor, po drugie róż w kremie - czyli nałożony wygląda o wiele naturalniej niż te w pudrowej konsystencji. No i po trzecie wygodne opakowanie :) Trzy razy TAK!
 BOOM! Wylądował w mojej kolekcji. 


Hi! :)
I think I don't have to say that applying blush onto cheeks is a perfect trick to brughten our face and to give have a glowing, healthy look when we have a bad day. Even a small amount of that miraculous product can do wonders for our appearance. It will make us look fresh and brightly. Hey presto!
I've been looking for a perfect, pink shade for a long time, until I came across Isa Dora's Twist-Up Blush and Go blush. My number is 80 Spring in Paris and I find it just gorgeous! Ideal colour,  cream consistency and handy packaging.  Three times YES! And it ended up in my make-up collection.


Róż w swojej konsystencji jest bardzo delikatny, przepięknie się rozciera na skórze, więc nie trzeba się obawiać, że zrobimy sobie mega plamę (choć oczywiście dla chcącego nic trudnego:p)
Pamiętamy, że kremowe produkty nakładamy na taką samą bazę, czyli od razu na podkład - nie na przypudrowane polika, bo będzie się ciężko rozcierać i nie będzie to wyglądać najlepiej i najnaturalniej.
I na nałożony róż nie nakładamy już pudru, bo to zniszczy jego wygląd.

The blush in its consistency is very delicate, it blends well on the skin so there's no fear of doing ourselves any harm (however if there' s a will, there' s a way:p)
We have to remember that cream products must be applied on the same base, ie. we don't apply them onto powder. If we want to be satisfied with the result we have to keep that in mind. 
And we don't apply any powder over our blush. It would ruin the glowing and healthy effect.


Opakowanie jest też moim zdaniem świetne. Róż jest wykręcany, na powyższym zdjęciu wykręciłam go na maksimum. Możemy go aplikować bezpośrednio z opakowania lub kilka razy 'przejeżdzając' pędzlem do różu po czubku sztyftu i wtedy nakładając go na policzki. Trzecim sposobem jest potarcie czubków palcy o sztyft i aplikowanie produktu palcami. Ja praktykuję drugi sposób. Jest on najbardziej higieniczny ze wszystkich trzech.

The packaging is great as well. Twist-up - as the name says. We can apply it directly from the packaging or slightly drag a brush over the top of the blush and then apply it onto your cheeks. You can also use your fingers the way I'm using the brush. For me, the second way is the most hygienic one.

Świetne jest w nim to, że możemy stopniować jego intensywność. W zależności od tego jak mocno będziemy rozcierać róż na policzkach i ilości jaką nałożymy.
Sam róż utrzymuje się na moich policzkach przez cały czas. Nie przemieszcza się w ciągu dnia i nie zmienia koloru.

It's really cool that we can grade its intensity. Depending on how much of the product we want to apply and how we blend it later on. Oh, and it blends easily.


Na polskich stronach są dostępne trzy odcienie tego różu (80 Spring in Paris, 82 Coral Island i 84 English Rose), ale na stronie Isa Dora zauważyłam, że wprowadzili jeszcze cztery nowe (KLIK). Muszę się przejść i zobaczyć czy tutaj dostanę numer 90. Bo bardzo mnie ciekawi czy sprawdziłby się jako rozświetlacz :)

source: http://www.isadora.com/



✔ KONSYSTENCJA: kremowa, delikatna
✔ PIGMENT: nasycony
✔ KOLOR: piękny, prawdziwy róż
✔ WYKOŃCZENIE:  delikatnie rozświetlające
✔ TRWAŁOŚĆ: bardzo dobra, nie przemieszcza się po twarzy, zachowuje swój kolor
✔ OPAKOWANIE: bardzo wygodne w użyciu, higieniczne
✔ WYDAJNOŚC: produkt bardzo wydajny, dzięki swojej formule
✔ PRAKTYCZNOŚĆ: można go zabrać ze sobą do torebki w celu ewentualnych poprawek w ciągu dnia
✔ APLIKACJA: produkt wspaniale się rozciera, nie zostawiając granic; możliwość stopniowania intensywności koloru
✔ INNE ZASTOSOWANIA: dla lubiących eksperymentować, róż może też posłużyć jako wklepana palcem pomadka czy też cień w kremie

✔/ ZAPACH: delikatnie wyczuwalny (kredowo/apteczny?), ale po chwili się ulatnia
✔/CENA: ok 59zł / 5,5g 


✔ CONSISTENCY: creamy, light
✔ PIGMENT: rich
✔ COLOUR: beautiful, true pink
✔ FINISH:  illuminating
✔ LASTINGNESS: long-lasting,doesn't  shift around, preserves its colour
✔ PACKAGING: handy, hygienic
✔ EFFICIENCY: high thanks to its formula
✔ PRACTICALNESS: you can carry it in your bag in case any touch ups needed
✔ APPLICATION: product blends well;you can grade the colour intensity 
✔ SECONDARY USES: for those who like to play with makeup, the blush can be used as a lipstick or cream eyeshadow

✔/✖ SMELL: slightly discernible (chalky/pharmacy?), but dissapears in a moment
✔/✖ PRICE: about 14 € / 5,5g 


Jak dla mnie jest to moje KWC. Może oprócz wyższej ceny nie mam do niego absolutnie żadnych zastrzeżeń, bo to co robi z moją twarzą jest fantastyczne. Nadaje jej wspaniałego koloru, takiego jakiego szukałam od dawna. Dodatkowo kremowa konsystencja pozwala na osiagnięcie naturalnego efektu przy minimum zużycia produktu. A w połączeniu z rozświetlaczem na szczytach kości policzkowych wygląda obłędnie :) Polecam go szczególnie osobom o jasnej karnacji, sprawdzi się też świetnie u blondynek, dzięki swojej pięknej barwie. 
By być w pełni zadowolonym z tego typu produktów trzeba jedynie pamiętać, żeby nie nakładać ich na miejsca pokryte pudrem!

For me, it's a must have. Apart from the price, I don't find any objections because what it does with my face is miraculous. It gives me a great flush, it's formula allows me to achieve a natural effect  with minimum product use. And combined with a highlighter looks just... awesome :) I truly recommend it! Especially to pale people, but it would work just as well for blondes.
To be fully satisfied with cream products, you must remember not to apply them on skin that was previously powdered.

Produkt możecie dostać np, na Douglas.pl i kremoteka.pl

_________________
Camera: Canon 600D
*lips: Essence lip liner #femme fatale + Celia lipstick #13
*backgroud: Seppala (skirt)

Dajcie znać, czy miałyście doczynienia z takim różem? :)
Have you ever used such blush? :)


31 komentarzy:

  1. Cała kolekcja IsaDory mnie kusi zarówno ten róż, jak i kredki czy cienie. Kolory są przecudne :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawy jest. Zastosowań ma kilka, no... intrygujący ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam i uwielbiam! Moim zdaniem jest świetny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że podzielasz moje zdanie :)

      Usuń
  4. wyglądają zachęcająco <3

    OdpowiedzUsuń
  5. no to w takim razie lipa, bo nawet gdybym chciała kupić, to tego, który wydaje się być dla mnie (89) nie dostanę ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może 82 byłby dobry?? :) Podobny, tylko trochę jaśniejszy :))

      Usuń
  6. bez różu nie wyobrażam sobie życia i też kocham właśnie typowo różowy , zwłaszcza latem kiedy buzia jest lekko muśnięta słońcem uwielbiam podkreślać tym odcieniem kości policzkowe , mam swój ukochany odcień Chanel w kamieniu i w kremie z Maybelline , jak mi się skończy to chętnie wypróbuję ten :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam dokładnie tak samo :) Polecam ten Kochana, polecam :)

      Usuń
  7. Ja bym dodała po czwarte - genialna nazwa, wiosna w Paryżu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. wygląda cudnie :) i opakowanie i sam kolor - delikatny i dziewczęcy
    boję się właśnie takich konsystencji, ze względu na tłustą cerę, którą jednak muszę przypudrować - inaczej szybko będzie się świecić

    OdpowiedzUsuń
  9. Wygląda przepięknie, ale cena trochę przeraża :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja jakoś niestety nie przepadam za kremowymi różami do policzków :) Ale co ja co bardzo ładnie sie prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  11. poczułam się bardzo zaciekawiona, bo wygląda rewelacyjnie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wyglada super i juz bym go chciala!:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Hmmm.., takiego jeszcze nie miałam , mój błąd, pora go naprawić:):)

    OdpowiedzUsuń
  14. super sprawa z tym różem, sama chętnie bym sobie taki kupiła:)
    zwłaszcza na lato , wystarczyłby sam róż i już wyglądamy świeżutko:))
    świetnie go przedstawiłaś kochana:)

    OdpowiedzUsuń
  15. wow kolorek extra !!! :-)
    ale cena powala :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie znam kosmetyków tej marki :) U Ciebie na policzku wygląda pięknie :) Ja bałabym się, że nie będę potrafiła go dobrze rozetrzeć na policzku:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałabyś najmniejszego problemu :) Rozciera się jak masełko :)

      Usuń
  17. Ja mam problem z odpowiednia aplikacja tego, muszę poćwiczyć.

    OdpowiedzUsuń
  18. o zakupie na stówę juz nawet wiem jaki kolor english rose <3

    OdpowiedzUsuń
  19. super ma kolor,ale ten odcien mi nie bd pasowal... obczaje inne:) :*

    OdpowiedzUsuń
  20. PETARDA!!! WSPANIAŁE KOLORY

    pozdrawiam:*
    Ola

    OdpowiedzUsuń
  21. super rzecz i piękne zdjęcia
    pozdrawiam cieplutko

    www.magadish.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Ooo proszę, czego to ludzie nie wymyślą :) hehe a na początku byłam pewna, że to pomadka :P hehe świetna rzecz, kiedyś będę musiała wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za odwiedzenie mojego bloga^^
To, że jest tu jakiś ruch bardzo mnie cieszy i motywuje :))
Pozostaw po sobie ślad, a na pewno do Ciebie zajrzę:)
Proszę tylko nie zostawiaj zapraszających(itp) komentarzy, to nie miejsce na spam.

_______________________
Thank u all for your time spent on my blog and every single comment! :)
I really appreciate that and feel motivated!;)
I try to visit every blog that visits my site, so u don't have to invite me me;cause that's discouraging.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...